8 stycznia 2018

Fotograficzne podsumowanie 2018 roku

Hej, cześć!

Dużo czasu minęło odkąd na Weel Atelier pojawił się jakiś fotograficzny post, dlatego dzisiaj chcę zrobić podsumowanie minionego roku.



W 2017 na zdjęciach nie byłam zbyt często, chociaż nadrabiałam brak sesji portretowych szkoleniem się w fotografii kulinarnej, której efekty możecie zobaczyć na Bake it cozy. Poza tym jedną z poważniejszych przyczyn tego stanu rzeczy (braku sesji, rzecz jasna) była awaria Fredwarda. Niestety nie udało się go uratować, więc na mniej więcej pół roku zostałam bez aparatu. O ile zdjęcia jedzenia robiłam czasem aparatem w telefonie, tak na sesję raczej nie wypadało iść z takim sprzętem.
Na szczęście jedna z najbardziej wspierających mnie na fotograficznej drodze osób przybiegła z pomocą i tak stałam się posiadaczką Canona 80D, co jara mnie niesamowicie.

Styczeń 2017

Jako pierwszy w roku przed moim obiektywem stanął Igorek- mały aniołek, dla którego jego Mama wygrała sesję :)

Luty 2017

Następni w kolejce ustawili się Marta i Artur- zakochani, którzy przyszli do mnie na sesję walentynkową.


Marzec 2017

W marcu miałam przyjemność fotografować Asię, której uroda kojarzy mi się z rodziną Adamsów, ale w pozytywnym znaczeniu ;) Chłodna i mroczna.
Zdjęcia były eleganckie, a wnętrza użyczył nam Dwór Artusa w Toruniu.

Dzień po sesji z Asią, pojechałam w okolice Inowrocławia, żeby móc sfotografować najpiękniejszy dzień wspólnej historii Kasi i Pawła <3 

Kwiecień 2017

W tym miesiącu razem z Sandrą, Martyną i Agatą planowałyśmy wspólny projekt inspirowany jednym z singli z najnowszej płyty Brodki. Co mogło pójść nie tak? pomysł był, strój był, fotograf, modelka i zdolne charakteryzatorki też. Wiecie czego zabrakło? Głównego elementu stylizacji- oczu. Paczkomat poleciał sobie ze mną w kulki i przesyłka dotarła dzień po terminie sesji, ale że jesteśmy ambitne i zdeterminowane, nie zniechęciło nas to i stworzyłyśmy coś innego.

Kilka dni później znowu podjęłam współpracę z dziewczynami z Fotograficzne i stworzyłyśmy bardzo ciekawą sesję zdjęciową, przy której dużo nabrudziłyśmy :D





Październik 2017

Później nastąpiła ponad półroczna przerwa, po której na zdjęcia poszłam z Sandrą. tym razem plany pokrzyżowało nam miasto, które postanowiło ściąć potrzebny nam do sesji krzak. Trochę łazilim by znaleźć odpowiednie miejsce, ale w końcu się udało.

Pod koniec miesiąca poszłam też na zdjęcia z Ewą, która wygrała konkurs. Sesja miała odbyć się dużo wcześniej, ale z racji awarii aparatu została przełożona na ten jesienny miesiąc.


Listopad 2017

Przed moim obiektywem stanęła Ola, która była w 39-tym tygodniu ciąży, niedługo po sesji urodziła synka ;)

Grudzień 2017

Pod koniec roku postanowiłam zrobić małe i szybkie rozdanie, w którym można było wygrać sesję- zwyciężyła Klaudia i tak w okresie przedświątecznym poszłyśmy na zdjęcia na rynek bożonarodzeniowy w Toruniu w dosyć chłodny dzień.


I to byłoby na tyle z mojego fotografowania w 2017 roku. Oczywiście, tak jak pisałam fotografowałam też jedzenie, a pewnego razu czekając na pociąg 'obfociłam' dworzec PKP w Grudziądzu:





Mam nadzieję, że 2018 przyniesie jeszcze więcej miłych chwil, pozwoli mi poznać nowych ludzi i zwiedzić nieznane miejsca.
Oby był lepszy od swojego poprzednika!

Trzymajcie się ciepło ;)
Have fun!

2 komentarze:

  1. Nie wszystkie efekty sesji są w moim guście, jednak podziwiam zaangażowanie i ogrom pracy włożonych w każdą z nich. Trzymam kciuki za to, by 2018 rok był jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia piękne - chociaż bardzo nie w moim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń